Po filmie "7 uczuć" Koterskiego

Opublikowano: 02.11.2018 w Blog | Inspiracje

Już dawno żaden film tak bardzo mnie nie poruszył, jak „7 uczuć” Koterskiego. Były na nim momenty, gdy śmiałam się z komizmu scen i dialogów, które widziałam. Na których przypominałam sobie, jak wyglądało moje dzieciństwo i pierwsze lata szkolne. Były i takie, na których płakałam ze smutku, bólu, bezsilności, gdy czułam złość…

Czytaj dalej...


Bycie "czymś" rozprasza

Opublikowano: 26.10.2018 w Blog | Inspiracje

“[…] Bycie “czymś” rozprasza. Wystarczy być, zwyczajnie i po ludzku, być głodnym i spać, odczuwać chłód i ciepło, wstawać i układać się do snu. Okrywać się kocem i odkrywać się, robić sobie kawę i pić ją. Rozmrażać lodówkę, czytać, medytować, pracować, modlić się. Żyję tak, jak żyli moi przodkowie na ziemi, po czym umrę. Amen. Swoim życiem nie muszę niczego stwierdzać; nie muszę też niczego stwierdzać o nim jako o moim życiu, chociaż bez wątpienia nie jest ono życiem kogoś innego. Muszę nauczyć się stopniowo porzucać planowanie i fortele. Wie o tym mój rozum i chce tego moje serce”.

Czytaj dalej...



Kobieta, żona, mama w poszukiwaniu siebie - o filmie "Tully"

Opublikowano: 26.07.2018 w Blog | Inspiracje

Za ten wpis zabierałam się chyba od dwóch miesięcy, jak przystało na zajętą mamę, żonę, panię domu, do tego kobietę pracującą także poza domem. ;) Jako, że dziś udało mi się wstać przed domownikami i złapać spokojną chwilę - siadam do laptopa i czym prędzej piszę. A chciałam podzielić się z Tobą filmem, który obejrzałam jakiś czas temu - „Tully” (zwiastun). W roli głównej Charlize Theron (dla mnie uosobienie kobiecości - uwielbiam na nią patrzeć), jako mama dwójki dzieci, z trzecim pod sercem. Zmęczona, sfrustrowana, znerwicowana, decyduje się na skorzystanie z pomocy niani, która wspiera ją w nocnej opiece nad niemowlakiem - usypia, kołysze, podaje do karmienia, itd. Pomiędzy główną bohaterką - Tully, a nianią, tworzy się bliższa więź, coś zaczyna zmieniać się zarówno w niej samej, jak i w jej relacjach z rodziną. I mogłoby się wydawać, że to tylko taka opowiastka o przeciążonej mamie trójki małych dzieci, ale w rzeczywistości tak nie jest… To opowieść o kobiecie, która poszukuje siebie, na nowo odkrywa co jest dla niej ważne, czego pragnie, za czym tęskni. Która powraca do dawnej siebie, aby odnaleźć siebie w teraźniejszości, choć nie jest to podróż łatwa i bezbolesna… Ale na pewno, niosąca nadzieję na przyszłość - w zgodzie z tym, kim Tully jest teraz.

Czytaj dalej...



A ja żem jej powiedziała...

Opublikowano: 12.06.2018 w Blog | Inspiracje

Czytam “A ja żem jej powiedziała…” Nosowskiej i mój śmiech miesza się ze wzruszeniem… Kasia do nas i dla nas - z ciepłem, humorem i miłością o sobie, o życiu. <3 A to fragment tej książki:

Czytaj dalej...


Dekalog Gestalt

Opublikowano: 28.05.2018 w Blog | Inspiracje

Dla wielu z Was nie jest tajemnicą, że przygotowuję się do wkroczenia na terapeutyczną ścieżkę w nurcie Gestalt, który stał się jakiś czas temu bardzo bliski mi i osobiście i zawodowo… Dlaczego? Zobaczcie sami - wklejam “Dekalog Gestalt” Claudio Naranjo:

Czytaj dalej...


O odpowiedzialności za swoje życie

Opublikowano: 22.03.2018 w Blog | Inspiracje

Każdy z nas ponosi odpowiedzialność za swoje życie: za swoje emocje, myśli, sens swojego życia. I jest w tym coś przerażającego, bo kiedy bierzesz na siebie tę odpowiedzialność, to nagle konfrontujesz się ze swoją samotnością. Nie możesz już nikogo obwiniać za życie, jakie prowadzisz. Owszem, Twoje dzieciństwo w określony sposób wpłynęło na Ciebie i Cię ukształtowało, ale gdy jesteś dorosły, przestaje to być wymówką. Tylko Ty – i nikt inny! – ponosisz odpowiedzialność za swoje życie. To jest ten punkt, w którym każdy człowiek musi dokonać egzystencjalnego wyboru: czy chcę wziąć na siebie tę odpowiedzialność, czy wolę pozostać ofiarą? Większość z nas natychmiast powie: „Oczywiście, że chcę być za siebie odpowiedzialny. Już zbyt długo byłem/byłam ofiarą i mam dość życia zależnego od innych.”

Czytaj dalej...